O mnie

Witam.

Nazywam się Wojciech Daniun. Rocznik 1983.

Dotychczas moje zainteresowanie rowerem nie wychodziło poza bramy mego domu i moich znajomych. Po zdobyciu wieloletniego doświadczenia w świecie dwóch kółek, nadszedł czas na założenie własnej strony internetowej. Ma ona przyczynić się do:

Trochę o mnie. Mieszkam w Warszawie. Skończyłem studia na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Produkcji. Pracuję obecnie jako analityk w firmie produkcyjnej. Na co dzień zajmuje się walką z systemami raportowania, współpracuję bezpośrednio z Dyrektorem Naczelnym oraz stanowię wsparcie dla każdego w firmie. Praca ciekawa, choć czasochłonna. Zdobyta wytrwałość na rowerze pozwala na "bycie twardym" w codziennym życiu.

Moja pasja rowerowa zaczęła się w roku 2000, gdy po raz pierwszy wyjechałem z grupą  innych śmiałków, na wyprawę rowerową dookoła Holandii. Wyprawa trwała 11 dni, przejechaliśmy ponad 1000km. Z ówczesną kondycją i rowerem typu makrokesz z kołami 26" i oponami 1.95", było to naprawdę dla mnie wyzwanie. Po powrocie do Polski, długo tęskniłem za podobną wyprawą.

Podczas studiów, wraz z grupą śmiałków, zachęciliśmy Władze Wydziału Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej do wyznaczenia specjalnego, zamykanego pomieszczenia na rowery. Podczas gorącego lata na liście użytkowników tegoż miejsca potrafiło znajdować się ponad 12 osób! Z tego co się orientuje, do dziś dnia istnieje możliwość pozostawienia roweru na Wydziale w budynku ST, jednakże nie oferuje on już komfortu jaki był za mojej kadencji.

Aby opisać co tak naprawdę jest fajnego w jeździe na rowerze posłuże się słowami Lance Armstrong'a: 

"Jazda na rowerze jest tak ciężka, wysiłek tak wielki, że ma właściwości oczyszczające. Siadając na rower, zabierasz ze sobą wszystkie problemy świata, ale sześć godzin intensywnej jazdy na poziomie progu wytrzymałości sprawia, że czujesz się wolny. Trud jest tak silny i głęboki, że Twój mózg przestaje funkcjonować. Przynajmniej przez chwilę zapominasz o kłopotach i nie musisz dręczyć się pytaniami, które pozostają bez odpowiedzi. Narastające zmęczenie fizycznie pozwala odetchnąć Twojej psychice."
L. Armstrong, S. Jenkins, "Mój powrót do życia, nie tylko o kolarstwie", s. 107

W kwietniu 2001 roku myśląc o długich wyprawach, zakupiłem crossowy model Authora - Horizon. Był to model podstawowy i szybko się rozsypał. Obecnie zostały z niego jedynie mostek kierownicy, kierownica oraz rogi. Reszta wymagała wymiany. Rower coraz bardziej stawał się niemożliwy do napraw, brakowało części oraz dobrego amortyzatora. Po powrocie z Ukrainy, zdecydowałem się na kupno nowego roweru. Wybór padł na Meridę Crossway TFS 900, rocznik modelowy 2007. O rowerach więcej w dziale Sprzęt.

Nick na grupie pl.rec.rowery: danonwoj